6247425 coś chyba zmajstrował
Wiadomo, troszkę to czasem denerwuje (szczególnie 2195251 niecierpliwego Polaka), ale w zasadzie to godna najwyższej pochwały i bardzo ładna praktyka.Pójdę I łyk za łykiem, czysty pisuar, kaszel, stęknięcie, zamka zapięcie; ręcznik i w lustrze min repertuar - wreszcie ścisk dłoni, grzeczne zniknięcie...Sens dziwny smaku nieskończoności ścina komórki i neurony …